Mopsy są nie tylko nieodporne na upały
ale także na mrozy. Szybko wychładzają swój mały organizm przez
krótką kufę. Pewien mops zdecydował się na udzielenie nam kilku
krótkich wskazówek na temat tego, jak wspomagać mopsią rasę zimą
i na co zwrócić szczególną uwagę. Dzięki temu nasze mopsie czworonogi będą
czerpały więcej radości z przebywania na zimowym spacerze.
![]() |
| Fot. DaPuglet |
1. SPACERUJMY KRÓCEJ!
Pewnie wydaje się tobie, że skoro mam
kłęby futra i podszerstek, to nie jest mi zimno. Nic bardziej
mylnego! Marznę bardziej, niż myślisz. Przyjmijmy więc, z racji
na barierę językową, że jeżeli ty marzniesz i się trzęsiesz,
to mi prawdopodobnie także jest trochę zimno. Mam dość krótki przewód
nosowy, więc o wychłodzenie mojego organizmu nie trudno. Zwłaszcza,
gdy na zewnątrz panuje bardzo niska temperatura. Jak wiesz, nie
należę do ras, dla których śnieg i mrozy to naturalne środowisko,
więc nie pozwól mi marznąć. Czasem kiedy jestem energiczny na
mrozie: biegam, skaczę i świetnie się bawię, to możemy zostać
dłużej.
![]() |
| Fot. DaPuglet |
2. UBIERZ MNIE W COŚ!
Niektórzy sądzą, że ubranka dla
psa, to wymysł maniaków. Kiedy jednak pogoda wariuje i temperatura
spada bardzo nisko, nie ma co narzekać, tylko należy mnie wcisnąć
w jakieś wdzianko. Najlepiej z powłoką polarową od środka, a
wodoodporną na zewnątrz. Dzięki temu będzie mi ciepło i nie
przemoknę. Mam krótkie łapy i czasem ciągnę brzuch po śniegu.
Mokra sierść powoduje, że jest mi zimno. Takie ubranko mnie
ochroni! Pamiętaj jednak, żeby moje wdzianko było bardziej
praktyczne i wytrzymałe, niż tylko ładne i designerskie.
3. UWAŻAJMY NA SÓL!
Zimą ludzie obsypują chodniki solą.
Dla mnie nie jest to zbyt bezpieczne. Zauważ, że nawet twoje buty
na tym cierpią, a co dopiero moje łapy! Ograniczmy spacery po
chodnikach. A jeśli nie możemy, to przed spacerem posmaruj moje
poduszki łap zwykłą wazeliną, która ochroni mnie przed
podrażnieniem. A po spacerze możesz umyć mi łapy w ciepłej
wodzie, abym nie zlizywał z nich soli, która dla mojego zdrowia
jest niebezpieczna i może prowadzić do ciężkich zatruć.
4. OGRZEJ MNIE!
Pamiętaj, że mój organizm działa
podobnie jak twój. Kiedy wracasz zmarznięty pijesz gorącą
herbatę lub jesz ciepłą zupę. Ja co prawda za herbatą nie
przepadam, ale kiedy zauważysz, że jestem wyjątkowo przemarznięty
i ciężko mi się ogrzać w domu, możesz mi pomóc przygotowując
ciepły (ale nie gorący!) posiłek. Na przykład naturalny bulion z wkładką albo chociaż sucha karma zalana bulionem (bez przypraw!). Możesz mnie
też przytulać albo ogrzać ciepłym powietrzem z suszarki. To
działa!
5. NIE ZOSTAWIAJ MNIE W SAMOCHODZIE!
Jeśli myślisz, że w samochodzie na
parkingu będzie mi cieplej, niż przed sklepem, w którym robisz
zakupy, to jesteś w błędzie. Pomimo iż bardzo łatwo jest ogrzać
samochód zimą i mogę z tobą jeździć nie marznąć w środku, to
nie zapominaj, że kiedy wyłączysz silnik i zostawisz mnie w aucie,
temperatura szybko spada. Wtedy zaczynam marznąć. Jest to tak samo
niebezpieczne jak zostawianie mnie na zewnątrz. Jeśli więc chcesz
robić długie zakupy, zostaw mnie w domu. Nie chcę marznąć przed
sklepem, ani w samochodzie. Wolę pochrapać w ciepłym posłaniu,
nie trzęsąc się z zimna.
Karolina Kwiatkowska
Zdjęcia DaPuglet, użyte zgodnie z licencją CC BY-SA 2.0
Tags
pielęgnacja




